„Nibynoc” nie
była może przesadnie oryginalną powieścią, ale zapewniła mi kilka godzin
wybornej lektury w mrocznym i pełnym przemocy świecie, po którym oprowadziła
mnie pełnokrwista, nieźle skonstruowana bohaterka, Czegóż chcieć więcej?
wtorek, 24 lipca 2018
poniedziałek, 23 lipca 2018
Kosmos zaraz wybuchnie...
Seria „Expanse” to jeden z tych rzadkich
przypadków, kiedy najpierw zauroczył mnie serial, a dopiero potem zdecydowałam
się sięgnąć po książkę, by skonfrontować wizję twórców z materiałem wyjściowym.
niedziela, 15 lipca 2018
Mały Regał #1
Na mapie
wydawniczej pojawiło się nazwisko, które warto zapamiętać: Lijklema. Karolina i
Hans Lijklema tworząc serię koncept
booków, w niezwykły sposób opowiadają o codzienności, widzianej oczyma
dzieci.
wtorek, 3 lipca 2018
Marvel kontra DC.
Jako klasyczny
nerd nie mogłam sobie odmówić lektury „Mordobicia”, historia wieloletniej
rywalizacji pomiędzy dwoma największymi wydawnictwami komiksowymi? Biorę w
ciemno!
poniedziałek, 25 czerwca 2018
Ciężkie życie ryjówki
Nie jest łatwo być ryjówką, a kiedy w dodatku
jesteś ryjówką przeznaczenia, to masz przekichane na całej linii. Drapieżniki,
brak zapasów, prześladujący Cię pech i znikający przyjaciele- to wszystko
zdecydowanie za dużo, jak na małego ssaka.
wtorek, 29 maja 2018
Krwią i bluzgiem
Nie chcę być jak Woody Allen czy
John Sayles, których poszczególne filmy zlewają się w jedno. Ci goście robią
dokładnie to, co chcą, i wcale się ich nie czepiam. Ja po prostu chcę, żeby
ludzie oglądali mój nowy film,
a nie ten ostatni. Chcę,
żeby każdy mój film miał swoje własne niezależne istnienie.
A jednocześnie, by można z pewnej perspektywy dostrzec spójność całości”.
A jednocześnie, by można z pewnej perspektywy dostrzec spójność całości”.
Quentina Tarantno albo się kocha,
albo nienawidzi, gdyż to jeden z reżyserów, którzy nie pozostawiają widzów obojętnymi.
niedziela, 27 maja 2018
Intertekstualna jazda bez trzymanki
Olimp, gdzie greckie bóstwa walczą ze sobą
przy pomocy nowoczesnej broni, oblegana przez Greków Troja, w której na
porządku dziennym są lasery, teleporty i sztuczna inteligencja, a także
opustoszała Ziemia przyszłości, na której garstka ocalałych ludzi walczy z
tajemniczymi potworami, które z wiernych sług, zmieniły się nagle w żądne krwi
monstra. Witajcie w pokręconej rzeczywistości „Olimpu”.
czwartek, 3 maja 2018
Kalejdoskop smutnych obrazków
Ben Judah
zaprasza swojego czytelnika w miejsca dalekie od stereotypowych wyobrażeń o
Londynie. To nie miasto z pocztówek, lecz prawdziwa dżungla, pełna
niebezpieczeństw, mrocznych miejsc i groźnych ludzi. Z każdego kąta wieje
beznadzieją, strachem i poczuciem bezsilności.
poniedziałek, 9 kwietnia 2018
Smoki wszędzie, co to będzie, co to będzie?
Takiego legionu jeszcze nie widziałem. To legion płomienia, którym nasz bóg – potwór spali świat.
Jak miło wrócić
na smocze śmieci, do świata, w którym wszystko ma sensowne uargumentowanie,
bohaterowie są z krwi i kości, a pędząca na łeb i szyję akcja funduje
czytelnikowi kilka zaskakujących zwrotów fabularnych.
niedziela, 8 kwietnia 2018
Nie moja bajka …
„Pułapka czasu” jest literackim debiutem Madeleine
L'Engle, który podbił serca czytelników w latach sześćdziesiątych. Czy
współczesny odbiorca ma szansę zakochać się w tej powieści o podróżach w czasie
i przestrzeni?
piątek, 6 kwietnia 2018
Czysto rozrywkowe postapo z pewną nutką większych ambicji.
Słowem wstępu: przyznam, że jestem wielbicielką klimatów postapokaliptycznych. Moją mizantropiczną duszyczkę jakoś niepokojąco cieszy wizja świata, w której duża część ludzkości przeminęła z wiatrem, a niedobitki naszego „wspaniałego” gatunku walczą o przetrwanie w mocno nieprzyjaznym świecie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
Prawie 1200 stron smakowitej fantastyki? Wiecie, że nie trzeba mnie długo namawiać, zwłaszcza, że do Weeksa mam specyficzny sentyment. Nie j...
-
Jak już chyba się domyśliliście: jestem fanką Sandersona. Uważam go z jednego ze zdolniejszych autorów, twórcę trzymającego stały, wyso...










