Uwielbiam
fantastykę między innymi za to, że tak pięknie potrafi obalać stereotypy
dotyczące tego, jak według niektórych, wygląda literatura wychodząca spod
kobiecej ręki. Mroczne uniwersum, pełne przemocy i stałego zagrożenia, nawiedzane
przez demoniczne istoty? Witajcie w książkach Anny Brzezieńskiej, Anny Kańtoch
i rzecz jasna-Agnieszki Hałas.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Teatr węży recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Teatr węży recenzja. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
-
Jak już chyba się domyśliliście: jestem fanką Sandersona. Uważam go z jednego ze zdolniejszych autorów, twórcę trzymającego stały, wyso...
-
Prawie 1200 stron smakowitej fantastyki? Wiecie, że nie trzeba mnie długo namawiać, zwłaszcza, że do Weeksa mam specyficzny sentyment. Nie j...
