Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Margaret Laurence. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Margaret Laurence. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 stycznia 2020

Słodko-gorzka opowieść o starości




Dawno nie czytałam powieści, która wzbudziłaby we mnie tyle sprzecznych emocji: niechęć do głównej bohaterki, współczucie dla jej rodziny, pojawiające się i znikające zrozumienie dla zachowań pokazywanych nam postaci, czy też odraza dla postępowania wielu z nich. Trzeba przyznać, że autorka potrafi sprawić, że nie jesteśmy w stanie porzucić lektury tak różnorodnej i wielowymiarowej.