Dawno nie męczyłam się tak z
naskrobaniem choćby kilku słów o książce. W przypadku zachwytów
literackich, czy też totalnych bubli, nietrudno wypluć z siebie peany pochwalne
lub wręcz przeciwnie, akapity pełne jadu. Co jednak zrobić z książką, która jest w przeważającej mierze niemiłosiernie letnia?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą retro kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą retro kryminał. Pokaż wszystkie posty
sobota, 21 września 2019
niedziela, 20 stycznia 2019
Ciało na śniegu
Retro kryminał, Toronto końca XIX
wieku, niekonwencjonalny detektyw- czy mogłam nie sięgnąć po „Ostatnią noc jej
życia”?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
-
Jak już chyba się domyśliliście: jestem fanką Sandersona. Uważam go z jednego ze zdolniejszych autorów, twórcę trzymającego stały, wyso...
-
Prawie 1200 stron smakowitej fantastyki? Wiecie, że nie trzeba mnie długo namawiać, zwłaszcza, że do Weeksa mam specyficzny sentyment. Nie j...

