Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postapokalipsa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postapokalipsa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 kwietnia 2018

Czysto rozrywkowe postapo z pewną nutką większych ambicji.




Słowem wstępu: przyznam, że jestem wielbicielką klimatów postapokaliptycznych. Moją mizantropiczną duszyczkę jakoś niepokojąco cieszy wizja świata, w której duża część ludzkości przeminęła z wiatrem, a niedobitki naszego „wspaniałego” gatunku walczą o przetrwanie w mocno nieprzyjaznym świecie.