Słowem wstępu: przyznam, że jestem wielbicielką klimatów postapokaliptycznych. Moją mizantropiczną duszyczkę jakoś niepokojąco cieszy wizja świata, w której duża część ludzkości przeminęła z wiatrem, a niedobitki naszego „wspaniałego” gatunku walczą o przetrwanie w mocno nieprzyjaznym świecie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Glukhovski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Glukhovski. Pokaż wszystkie posty
piątek, 6 kwietnia 2018
Czysto rozrywkowe postapo z pewną nutką większych ambicji.
Słowem wstępu: przyznam, że jestem wielbicielką klimatów postapokaliptycznych. Moją mizantropiczną duszyczkę jakoś niepokojąco cieszy wizja świata, w której duża część ludzkości przeminęła z wiatrem, a niedobitki naszego „wspaniałego” gatunku walczą o przetrwanie w mocno nieprzyjaznym świecie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
-
Jak już chyba się domyśliliście: jestem fanką Sandersona. Uważam go z jednego ze zdolniejszych autorów, twórcę trzymającego stały, wyso...
-
Prawie 1200 stron smakowitej fantastyki? Wiecie, że nie trzeba mnie długo namawiać, zwłaszcza, że do Weeksa mam specyficzny sentyment. Nie j...
