Jak miło zostać
ponownie zaskoczonym książką, po której człowiek spodziewał się bycia zaledwie dobrym
czytadłem. Będąc fanatyczną miłośniczką opowieści o złodziejaszkach, płatnych
zabójcach i wszelkiego rodzaju mętach społecznych, nie mogłam darować sobie
lektury opowieści o początkującej płatnej zabójczyni, szukającej zemsty na
mordercach jej rodu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zemsta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zemsta. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 5 listopada 2017
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
-
Jak już chyba się domyśliliście: jestem fanką Sandersona. Uważam go z jednego ze zdolniejszych autorów, twórcę trzymającego stały, wyso...
-
Prawie 1200 stron smakowitej fantastyki? Wiecie, że nie trzeba mnie długo namawiać, zwłaszcza, że do Weeksa mam specyficzny sentyment. Nie j...
