Przyznam szczerze, że ostatnio
zaczynam się martwić, że nawet jeżeli seria „Expanse” będzie miała 50 tomów, to
przeczytam każdy z nich. Jest coś w tej sadze, co sprawia, że bez wahania
zanurzam się w kolejny tom opowieści kosmicznym Ostatnim Sprawiedliwym i jego
ekipie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prochy Babilonu recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prochy Babilonu recenzja. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
-
Jak już chyba się domyśliliście: jestem fanką Sandersona. Uważam go z jednego ze zdolniejszych autorów, twórcę trzymającego stały, wyso...
-
Prawie 1200 stron smakowitej fantastyki? Wiecie, że nie trzeba mnie długo namawiać, zwłaszcza, że do Weeksa mam specyficzny sentyment. Nie j...
