wtorek, 2 stycznia 2018

Urodzona, by zabijać.



Kiedy zaczynałam przygodę z fantastykę, a było to naprawdę dawno temu, większość książek z tego gatunku opowiadała o przygodach męskich protagonistów, przeżywających swoje macho przygody w świecie, gdzie kobiety były ozdobnikami fabuły, drugoplanowymi bohaterkami lub pełniły funkcję trzeciorzędnej dekoracji.