Jak już chyba się domyśliliście: jestem fanką Sandersona. Uważam go z jednego ze zdolniejszych autorów, twórcę trzymającego stały, wysoki poziom, kreującego niesamowicie oryginalne światy i umiejącego tworzyć zarówno świetne opasłe tomiszcza, jak i krótsze, ciekawe formy. Do tych ostatnich należy „Legion”, tomik, który powstał z połączenia trzech opowiadań o pewnym ekscentrycznym geniuszu.
środa, 7 sierpnia 2019
Nie do końca piękny umysł
Jak już chyba się domyśliliście: jestem fanką Sandersona. Uważam go z jednego ze zdolniejszych autorów, twórcę trzymającego stały, wysoki poziom, kreującego niesamowicie oryginalne światy i umiejącego tworzyć zarówno świetne opasłe tomiszcza, jak i krótsze, ciekawe formy. Do tych ostatnich należy „Legion”, tomik, który powstał z połączenia trzech opowiadań o pewnym ekscentrycznym geniuszu.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
-
Jak już chyba się domyśliliście: jestem fanką Sandersona. Uważam go z jednego ze zdolniejszych autorów, twórcę trzymającego stały, wyso...
-
Prawie 1200 stron smakowitej fantastyki? Wiecie, że nie trzeba mnie długo namawiać, zwłaszcza, że do Weeksa mam specyficzny sentyment. Nie j...
